Domek piernikowy

W końcu kiedyś trzeba postawić swój dom ! Choćby był tylko z piernika :) Poniżej wersja ozdobna, więc miód sztuczny, margaryna – taniej a jeść i tak nie będziemy. Za to nie ma co oszczędzać na przyprawach, ze sklepową mieszanką do piernika domek przestanie pachnieć po kilku dniach. Najlepiej kupić mielony imbir, kardamon, goździki, cynamon i wymieszać. Domek będzie pachniał przez długi czas 😉

domek-piernikowy

Składniki

ciasto:

  • 560 g mąki pszennej
  • 250 g margaryny
  • 200 g cukru pudru (może być trzcinowy)
  • 130 g sztucznego miodu
  • 0,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 5 łyżeczek przyprawy korzennej do piernika

Margarynę, cukier, miód podgrzewamy do rozpuszczenia cukru, mieszamy od czasu do czasu. Odstawimy do ostudzenia. Do ostudzonej masy dodajemy sypkie składniki – wymieszane i przesiane. Wszystko razem miksujemy do uzyskania gładkiej masy. Gotową masę wałkujemy na grubość ok 5 mm – ja wałkuje od razu na papierze do pieczenia, nie ma stresu przy przenoszeniu części na blaszkę. Wycinamy części domku – możemy sami rozrysować, skorzystać z gotowych wykrawaczek lub z gotowych szablonów których mnóstwo w google. Pieczemy w temperaturze 180ºC przez około 20 minut do zbrązowienia brzegów, nie dotykamy pierników – są miękkie po upieczeniu. Odstawiam do ostudzenia.

lukier:

  • 1 białko
  • ok 200g cukru pudru

Białko z cukrem ucieramy pałką lub łyżką, dokładnie do roztarcia wszystkich grudek, cukier puder dodajemy małymi partiami. Ma być gęsta masa, jak ręka zacznie boleć niemożliwie i odmawiać posłuszeństwa to znaczy, że najprawdopodobniej lukier jest gotowy.

Ozdabiamy dowolnie części domku i zostawiamy na aż porządnie obeschnie lukier. Gotowe części domu łączymy za pomocą lukru, uważając żeby nie zniszczyć zdobień. Część zdobienia możemy zrobić na gotowym domku, śnieżnymi „czapami”  możemy zakamuflować niedoskonałości. Przy składaniu domku musimy opracować najlepsze dla siebie rozwiązanie. Najbezpieczniej dla początkujących budowniczych jest robić to wieloetapowo, trochę to trwa ale mniejsza szansa na katastrofę budowlaną. Łączymy kilka ścianek podpieramy np kartonami soku i odstawiamy na kilka godzin. Następnie dokładamy resztę elementów, położenie dachu najlepiej zostawić na następny dzień wtedy już ściany są solidne i nic się nie wydarzy.

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *